Od dziecka można dużo się nauczyć

Od dziecka można dużo się nauczyć

 

Miałam w planie odpocząć i moje plany legły w gruzach … Zamiast odpocząć czuję się jeszcze bardziej zmęczona, niż wcześniej … Znasz to? Znowu choroba dziecka.

DSC05247Bardzo lubię czytać książki i kiedy moja córka choruje to zamiast czytać, to „męczę” jedną książkę i nie mogę skończyć. Wtedy książka  staje się najlepszym środkiem nasennym jaki kiedykolwiek wymyślono 😉

Najbardziej szkoda jest mi dziecka, wtedy kiedy robię wszystko i już nie wiem jak mu jeszcze pomóc. Jak non stop łyka różne lekarstwa i antybiotyki.

Wiesz po co to piszę?

Nie piszę tego, aby się żalić. Mając dziecko, wiem, że czasem są te dobre, a czasem te gorsze chwile. Wszystko w życiu jest potrzebne.

Jak córka jest chora, siedząc sobie w domu, robimy różne ciekawe rzeczy, bawimy się, gotujemy razem. Mam wtedy najlepszą okazję, aby ją poobserwować. Bo, wiem, że włożony czas i uwaga z mojej strony, zaowocują w przyszłości. Warto poświęcić ten czas, bo …

Dziecko jest chodzącym cudem jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Jak się już pewnie domyśliłeś … od dziecka można dużo się nauczyć.

Dzieci bez względu na swój wiek są mądre, wyjątkowe, takie kochane promyczki. I jak powiedział Paulo Coelho:

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: 1. Cieszyć się bez powodu. 2. Być ciągle czymś zajętym. 3. I domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.

Moja córka Nikola

I to jest wyjątkowe w każdym dziecku. Nie ma rozmyślania przed tym, co będzie. Nie ma strachu przed porażką. Nie ma lęku, że coś pójdzie nie tak. Chcę to osiągnąć i nic mnie nie powstrzyma.

Tylko my dorośli zabijamy w dziecku tą naturalną zdolność do osiągania sukcesów. Mówiąc między innymi: „nie ruszaj”, „zostaw to”. To naturalne, że jako rodzic masz pełną świadomość tego, że wszędzie dookoła czyha na dziecko niebezpieczeństwo.

Można sobie z tym poradzić, tak organizując mieszkanie, aby dziecko było bezpieczne, a przy tym mogło odkrywać świat. Wystarczy mu na to pozwolić. Oczywiście w granicach rozsądku.

Każdy z nas jest wyjątkowy i zasługuje na szczęście i sukces. To w Tobie tkwi największy potencjał. Nie zmarnuj go, oglądając się na innych, a samemu stojąc w miejscu. Bierz przykład z dzieci i idź za głosem swojego serca. Jak to pięknie ujął Steve Jobs:

Da­no ci czas i nie zmar­nuj go, żyjąc cudzym życiem. Nie daj się zwieść dog­ma­tom, co po­lega na życiu wed­le te­go, co wy­myśli­li in­ni. Niech w hałasie cudzych głosów nie za­tonie twój włas­ny głos. I co naj­ważniej­sze, miej od­wagę, by iść za głosem ser­ca i duszy. One ja­koś wiedzą, kim nap­rawdę chcesz się stać.

…i nie zapomnij o radości i uśmiechu. Takiego naturalnego dziecięcego uśmiechu. Uśmiechajmy się do siebie, to nie boli. Uśmiech, to Ogromna Siła w nas tkwiąca. Uczmy się od dzieci. Pamiętaj również, że optymizmu można się nauczyć.

Pozdrawiam pozytywnie i zapraszam do komentowania i do dzielenia się swoimi przemyśleniami. To daje mi niesamowitą motywację, aby tworzyć więcej, a tym samym pomagać innym 🙂


11 thoughts on “Od dziecka można dużo się nauczyć

  1. Wychowanie dziecka - Ewa Madej says:

    Szkoda , że niektórzy rodzice nie uważają , że dzieci są mądre i faktycznie obserwując je powinniśmy brać przykład – nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Mają zazwyczaj swoje sposoby , by zdobyć to , czego chcą. Nie martwią się na zapas , nie widzą nic w czarnych barwach. To my uczymy ich strachu przed porażką , narzekania i martwienia się o to , co najczęściej nigdy nie nastąpi.

    • Ela Obara says:

      Zgadza się. Dzieci rodzą się czyste pod każdym względem. Niestety dorośli zaszczepiają w nich różne niepożądane cechy. Dlatego warto poświęcać czas swoim dzieciom i je obserwować. Starać się nie ograniczać ich potencjału, stawiając granice głównie dla ich bezpieczeństwa, a nie dla własnej wygody. Pomagać odkrywać w nich zdolności, naprowadzając, a nie dając wszystko na tacy. Pozdrawiam 🙂

  2. Magdalena says:

    Pięknie Elu.. rodzice czasem nie zdają sobie sprawy z tego, że dosłownie wlewają w dziecko stres. Zamiast je wspierać – czasem po prostu uczą ich lęku nawet tego nie widząc. Tak sobie myślę.. że są często sytuacje kiedy dziecko będąc już starsze decyduje się na coś, co jest może troszkę inne i nie jest tym samym, co robią „wszyscy” dookoła.. i często rodzice zamiast stać za nim murem, rozmawiać,pytać czy to daje dziecku radość – przejmują się tym, co sobie pomyślą inni..
    Albo inny przykład.. – córka zdecydowała się na rozwód, ponieważ zrozumiała, że popełniła błąd.., zobaczyła że w jej związku nie ma odrobiny szacunku, wyrozumiałości, życzliwości, miłości.. – a matka zamiast pomóc w tej zmianie.. – zamartwia się tym, co powiedzą sąsiedzi czy jak zareaguje na to rodzina. To, co jest naprawdę ważne zostało przykryte toną fałszywych przekonań.
    Pozdrawiam Cię kochana:))

    • Ela Obara says:

      Dokładnie Madziu o to mi chodziło.
      Dostrzeżenie w dziecku swojej wyjątkowości, talentów i co lubi robić. Ja np. robię paznokcie i jeśli moja córka jak dorośnie nie będzie chciała robić paznokci, to nie będę jej do tego zmuszać. A jeśli sama zdecyduje, że chce się tym zajmować – nauczę ją wszystkiego. Niech robi to co lubi, a ja zawsze będą ją wspierać. Do tego dążę i mam nadzieję, że tak właśnie będzie 😉 Jeśli zrobi coś źle lub jest niegrzeczna, mówię jej, że nie podobało mi się jej zachowanie, ale mimo tego bardzo ją kocham. Potępia się zachowanie, a nie człowieka. Pozdrawiam

  3. Grażyna Dobromilska says:

    Dziecku nie można przeszkadzać w tym, by było sobą, ale trzeba też dawać dobry przykład. To oklepane. Ale dziecko ma instynkt, a uczy się, naśladując swoje otoczenie. Szczególnie w zakresie prawdomówności rodziców, poszanowania drugiego człowieka i poczucia własnej wartości.

    A najważniejsze, dziecko trzeba chronić przed ludźmi, którzy chcą tłamsić jego naturę.
    Mam tu na myśli niestety niektórych nauczycieli.
    Ja z moją energiczną córką i jej własnym zdaniem miałam wiecznie problemy z jej nauczycielami (niektórymi) od najmłodszych lat : ) Ale stawiałam na jej talenty, spędzałam z nią dużo czasu, utwierdzałam ją w przekonaniu, że jest wartościowa, i wyrosła panna „na ludzi”.

    • Ela Obara says:

      Bardzo fajne podejście do wychowania. Brakowało mi tego, kiedy ja byłam mała i dorastająca. Wchodzenie w dorosłość było bardzo trudne. Idąc na studia, rodzice ciągle powtarzali mi „po co ci studia” i tak nie znajdziesz pracy. Wszystkie moje pomysły były odrzucane. Nie wierzyli we mnie i moje możliwości. Chciałabym mieć taką mamę 😉 Mój start w dorosłość byłby o wiele łatwiejszy. Dlatego chcę mojej córce umożliwić ten łatwiejszy start w dorosłość. Każdy człowiek zasługuje na szacunek i jest wartościowy. Pozdrawiam

  4. Ula Bogdał says:

    Od dziecka można się wiele nauczyć…. jakie to prawdziwe. Od kiedy moja córcia stała się rezolutną, wygadaną osóbką wiem jak wiele cech dzieci psują w nich dorośli. Te nasze wieczne narzekania, krzyki, brak cierpliwości. Czasami jestem taka zła na siebie za kiepskie zachowanie w stosunku do córki, czy przy córce. Ale to jest dobre. Uczy mnie, że nie tędy droga, gdyby nie ona pewnie miałabym to gdzieś, że coś robię nie tak. Nasze dzieci to rzeczywiście chodzące cuda, a my mając cud pod ręką, martwimy się, że cuda się nam się nie przytrafiają.

    • Ela Obara says:

      Szukamy cudów i skarbów, a mamy je tak blisko 🙂
      Oj, mi również jest głupio, jak córka zwróci mi uwagę na moje zachowanie. Tak jak wcześniej wspomniałam, jeśli zrobić coś źle i nie podoba mi się jej zachowanie, mówię jej o tym i zapewniam, że cały czas ją kocham, za to, że jest, nie za to, że coś dobrze zrobiła. Dzieci to takie nasze kochane skarbusie, jak mówi moja córcia 😉 Budzi mnie rano słowami: „Cześć Skarbusiu mamusiu” albo ” Wstawaj kocie mały” 😉

  5. Grażyna Dobromilska says:

    A jak ja kiedys mialam wyjsc z córeczką z domu, taką ok. 5 lat, i kolezanka zadeklarowala, ze to ona zalozy jej spodnie, ta zaprostestowala:
    – Nie, mamusia mi zalozy spodnie, ja mamusie kocham i sie z mamusią ożenię : )
    Ja na to: – Ozenic to sie nie ożenisz, ale dawaj te spodnie : )

    To są takie fajne wspomnienia.
    A moja mała dziewczynka (22 lata) od 9.11.2014 zaręczona i mi zaczyna przysyłać suknie ślubne do wglądu : )

  6. Pingback: Bezwarunkowa miłość | Wszystko zaczyna się od myśli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *